Pielęgnujemy pamięć o naszych przodkach i czujemy się odpowiedzialni za groby Polaków. Cmentarz Polski w Żytomierzu, założony w ostatnich latach XVIII wieku, jest  najpiękniejszą polską, kresową nekropolią, po Łyczakowie i Rossie.

Zjednoczenie Szlachty Polskiej przez kilka lat opiekuje się grobami na Cmentarzu Polskim w Żytomierzu. Dzień 26 października 2013 roku nie był wyjątkiem, uczniowie Szkoły wiedzy o Polsce przy Zjednoczeniu Szlachty Polskiej na Żytomierszczyźnie, na czele z aktywnym członkiem organizacji (nauczycielką języka, kultury i historii polskiej) Ireną Zagladko, wzięli udział w sprzątaniu Cmentarza Polskiego, zorganizowanym przez Żytomierski Obwodowy Związek Polaków na Ukrainie, w celu przygotowania polskiej nekropolii do święta Wszystkich Świętych.

W ciągu ponad 200-letniej historii pogrzebano tutaj tysiące naszych rodaków. Tu spoczywa kwiat wołyńskiego ziemiaństwa, duchowieństwa, szlachty i arystokracji, naukowców i społeczników. Wśród nich: krewni Stanisława Moniuszki i rodzice Ignacego Jana Paderewskiego. Wokół XIX-wiecznej, odnowionej dziś pięknie kaplicy św. Stanisława, znajdują się groby wołyńskich duchownych różnej rangi – od seminarzystów i diakonów, do biskupów. Spoczywają tutaj: ks. Karol Antoni Niedziałkowski, biskup łucko-żytomierski, ks. Ludwik Bartłomiej Brynk, biskup sufragan łucki i żytomierski, administrator diecezji kamienieckiej, ks. kan. Faustyn Lisicki, proboszcz żytomierski, ks. Aleksander Samosenko i in. Jedną z najtragiczniejszych, a mało znanych postaci jest ks. Andrzej Fedukowicz – proboszcz żytomierskiej katedry, który torturowany i złamany przez czekistów, podpisał dokument, że jest watykańskim szpiegiem, a po opuszczeniu katowni podpalił się nad brzegiem rzeki Teterew i zmarł w wyniku poparzeń. Wśród pochowanych na cmentarzu znajduje się liczna grupa wołyńskiego ziemiaństwa i arystokracji: Woroniczowie, Urbanowscy, Czeczelowie, Olizarowie (grób hrabiego Jerzego Olizara zdobi postać pięknego anioła), Działyńscy, Wąsowiczowie oraz inni.