Naukowcy z Polski i Ukrainy wzięli udział w międzynarodowej konferencji „W jedności siła. Współpraca polsko-ukraińska w kluczowych momentach historii”, zorganizowanej 20 czerwca w Żytomierskim Uniwersytecie Państwowym im. Iwana Franki

– Ukraińców i Polaków jednoczy wspólna historia. Wspólne osiągnięcia i zwycięstwa – zwróciła się do grupy naukowców z Warszawy, Krakowa, Kijowa, Lwowa, Charkowa, Żytomierza i Równego Natalia Kostecka-Iszczuk, wydawca „Głosu Polonii”, otwierając sympozjum naukowe. – Przez wieki nasze narody żyły w ścisłej korelacji. Od unii krewskiej przez lubelską aż do rozbiorów Rzeczypospolitej Polacy ramię w ramię z Ukraińcami bronili Europę i budowali swoje życie. Ale historyczna prawda musiała ustąpić przed ideologią. Poprzez edukację w umysły obywateli Ukrainy od dzieciństwa były wkładane stereotypy budujące nieufność między Polakami i Ukraińcami. Naszym celem jest zmiana tego stanu rzeczy.

– W pełni popieram inicjatywę organizatorów konferencji – powiedział rektor Żytomierskiego Uniwersytetu Państwowego dr hab. nauk filozofi cznych Petro Sauch. – Dzieje Polski i Ukrainy są ze sobą ściśle związane. Było w nich wszystko – i optymizm, i radość i smutek. Naszym zadaniem jest odnalezienie najlepszych kart w tych dziejach. To one powinny służyć za podstawę dalszej współpracy między naszymi narodami. Polska stała się dziś wzorem dla Ukrainy.

Konsul KG RP w Winnicy Wojciech Mrozowski, witając zgromadzonych, podkreślił, że konferencja „W jedności siła” jest bardzo ważnym punktem na drodze porozumienia obu narodów, bo mimo trudnych momentów we wspólnej historii musimy iść razem i razem budować nową przyszłość. – Dziś jedność Polski i Ukrainy jest ważna jak nigdy przedtem. Nasze narody muszą budować silną koalicję, mocny sojusz, aby obywatele naszych krajów mieszkali w bogatych, stabilnych i przewidywalnych państwach – stwierdził.

Następnie głos zabrali gubernator Żytomierszczyzny Sydir Kizin, członkowie zarządu Fundacji „Wolność i Demokracja” Rafał Dzięciołowski i Robert Czyżewski, członek zarządu Fundacji „Polonia Ruthenia” Dominik Szczęsny-Kostanecki, światowej sławy profesor Georgij Kasjanow z Akademii Kijowsko-Mohylańskiej oraz dyrektor wydawnictwa naukowego „Episteme” Krzysztof Duda z Krakowa.

Po wysłuchaniu referatów uczestnicy sympozjum – naukowcy, politycy, intelektualiści, dziennikarze – podjęli dyskusje w sekcjach: „Polska-Ukraina: etapy wspólnego postępu”; „Polityka historyczna i polityka pamięci w Polsce i na Ukrainie”; „Poszukiwanie tożsamości w innych przestrzeniach i pogranicznych epokach (XIX w.)” oraz „Przestrzeń komunikacyjna mediów w Polsce i na Ukrainie”.

Temat drugiego dnia konferencji brzmiał „Polska-Ukraina: od Drugiej Rzeczypospolitej do współczesności”. Wzbudził on żywe dyskusje i zapoczątkował poszukiwanie porozumienia w wielu spornych kwestiach.

Wysoki poziom konferencji zapewniło uczestnictwo w niej dwunastu doktorów habilitowanych, profesorów, wykładowców, doktorantów, a także przedstawicieli korpusu dyplomatycznego, władz lokalnych, organizacji pozarządowych i mediów. Jednak największym sukcesem organizatorów było umożliwienie zaprezentowania na niej punktu widzenia młodych naukowców, których spojrzenie na polsko-ukraińskie stosunki daje nadzieję na znalezienie historycznego porozumienia i zbliżenia.

Nawiązane przez nich kontakty z polskimi kolegami mogą w niedalekiej przyszłości zaowocować poważną współpracą. Uczestnicy sympozjum mogli też obejrzeć wystawę fotografi czną „Od »Solidarności« do Okrągłego Stołu”.

Konferencja „W jedności siła” była kolejnym etapem projektu „Historia jednoczy narody”, realizowanego od kilku lat przez żytomierską organizację społeczną Zjednoczenie Szlachty Polskiej oraz kwartalnik „Głos Polonii”. Zorganizowano ją przy wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej oraz Fundacji „Wolność i Demokracja”.

Georgij Kasjanow, profesor Akademii Kijowsko-Mohylańskiej

Jeżeli przyjrzeć się historii stosunków polsko-ukraińskich po obaleniu muru berlińskiego, zobaczymy, że w tych latach doszły do głosu siły destrukcyjne, skierowane na storpedowanie porozumienia i uniemożliwienie przebaczenia między naszymi narodami. Oczywiste jest, że korzystają na tym siły trzecie, zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Ostatnia silna erupcja emocji miała miejsce w 70. rocznicę tragedii wołyńskiej.

Dlatego nie może nie cieszyć fakt, że i w Polsce, i na Ukrainie są ludzie cieszący się autorytetem moralnym, którzy już są gotowi, by rozmawiać o przeszłość spokojnie, bez emocji i poza politycznym dyskursem.

 Rafał Dzięciołowski, członek zarządu Fundacji „Wolność i Demokracja”

Chcę wyrazić swoją najgłębszą satysfakcję płynącą z faktu, że cały czas w trakcie ostatnich wydarzeń na Majdanie w Kijowie byli obecni Polacy. I to nie tylko moi koledzy dziennikarze z Polski, ale także Polacy mieszkający na Ukrainie. To wielki przełom w świadomości naszego narodu, ponieważ historia polsko-ukraińska jest tragicznie trudna. Jest wielkim wysiłkiem moich rodaków mieszkających tutaj, że byli w stanie tak spontanicznie i bezapelacyjnie poprzeć walkę Ukraińców o wolność i własną suwerenną państwowość. Myślę, że w ten symboliczny sposób historia zatacza krąg i hasło „Za Naszą i Waszą wolność!” nabrało zupełnie nowego realnego i konkretnego wymiaru.