Na co dzień mówimy zbyt rzadko o tym, że lubimy siebie wzajemnie; że podoba się mi Twój uśmiech i lubię z Tobą spędzać czas. Nie często pada wyznanie: dobrze, że jesteś. „Dlatego potrzebne są walentynki – uznali uczniowie naszej szkoły – i 14 lutego mamy możliwość wyrażenia bliskim osobom naszych uczuć”. Ruszyła więc „Poczta walentynkowa”. Uczniowie napisali walentynki – listy z wyznaniem i obdarowali najbliższych serduszkami. Walentynki trafiły nie tylko do szkolnych przyjaciół, ale ich adresatami byli także rodzice i dziadkowie.
Podczas walentynkowych warsztatów przypomniana została również historia święta. Uczniowie poznali postać św. Walentego, który został ogłoszony patronem zakochanych już w 1496 r. i dzieje dzisiejszych walentynek, sięgające czasów starożytnych. Usłyszeli najpierw opowieść o luperkaliach – święcie obchodzonym w Rzymie, w połowie lutego; kiedy to ptaki zaczynały miłosne zaloty i łączyły się w pary; obchodzonym aż do końca V w. i zastąpionym później świętem męczennika Walentego. Wiadomo, że kapłan Walenty pomagał parom, które pobierały się potajemnie i za to skazany został na śmierć. W więzieniu zaprzyjaźnił się z córką strażnika, która go odwiedzała. Aby się odwdzięczyć, zostawił jej na pożegnanie liść w formie serca, na którym napisał: “Od twojego Walentego”.
Współczesna forma czułego listu, zwanego walentynką, pojawiła się najpierw na dworze królewskim we Francji za czasów Henryka IV. W XIX w. uważano ją za najbardziej romantyczny sposób wyznania miłości. Pisano: ”Bądź moją walentynką”.
W Stanach Zjednoczonych, gdzie w 1800 r. zapoczątkowana była dzisiejsza tradycja wysyłania gotowych kart z serduszkiem, walentynki były anonimowe, w Europie zaczęto je podpisywać: „Twój walentyn”, „Twoja walentynka”.

Redakcja