W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC zwrócił się z prośbą do biskupów o przeprowadzenie w diecezjach, w niedzielę 15 lutego 2026 roku, zbiórki na pomoc dla Ukrainy. Za niesienie tej pomocy dziękował polskiemu kościołowi Papież podczas środowej audiencji i prosił o dalsze wspieranie cierpiących Ukraińców.

Zbiórka po każdej Mszy św.

Jak informuje w komunikacie Konferencja Episkopatu Polski, zbiórki mają być prowadzone po każdej niedzielnej Mszy św. Zebrane środki zostaną przekazane osobom poszkodowanym za pośrednictwem Caritas Polska. KEP przypomina, że niektóre diecezje podjęły już decyzję o przeprowadzeniu zbiórki na pomoc Ukrainie w innym terminie.

Apel Leona XIV

Apelując o zbieranie pomocy Ukraińcom w obliczu cierpień ludności wywołanych wojną oraz spotęgowanych surtową zimą przewodniczący KEP przypomniał również słowa Ojca Świętego Leona XIV, wypowiedziane podczas audiencji generalnej w środę 4 lutego br.: „Wyrażam wdzięczność za inicjatywy solidarnościowe podejmowane w diecezjach katolickich w Polsce i innych krajach, które starają się pomóc ludności przetrwać ten okres wielkich mrozów”.

Wojciech Rogacin – Watykan, VaticanNesw.va/pl

KOMENTARZ REDAKCJI JAGIELLONIA.ORG:

Przypomnijmy: według oficjalnych danych na Ukrainie żyje około 144–148 tysięcy Polaków. Nieoficjalnie — nawet do dwóch milionów osób polskiego pochodzenia. Największe skupisko od pokoleń mieszka w obwodzie żytomierskim, regionie, który niemal każdej nocy doświadcza alarmów powietrznych i stałego zagrożenia rosyjskimi rakietami oraz dronami. Ci ludzie — nasi rodacy, polskie rodziny, parafie i wspólnoty — żyją w realiach codziennego terroru. Każdy alarm bombowy może oznaczać śmierć. Każda noc może być ostatnią.

Ten dramat nie jest „odległym konfliktem” ani „wojną gdzieś na Wschodzie”. To celowa, systematyczna i zaplanowana kampania wymierzona w ludność cywilną — w dzieci, osoby starsze, chorych, osoby z niepełnosprawnościami. Ataki na infrastrukturę energetyczną zimą są formą broni masowego cierpienia. To strategia, której celem jest złamanie społeczeństwa poprzez zimno, głód i strach.

Milczenie wobec tego zła oznacza współodpowiedzialność. Relatywizowanie rosyjskich zbrodni, nawoływanie do „zrozumienia interesów Kremla” czy zmęczenie tematem Ukrainy są luksusem, na który nie mogą sobie pozwolić ci, którzy nocami siedzą w nieogrzewanych mieszkaniach przy sześciu stopniach Celsjusza, bez światła, wody i dostępu do pomocy medycznej.

Dlatego apelujemy: pomoc humanitarna, solidarność i jednoznaczna postawa moralna nie są gestem dobrej woli — są obowiązkiem. Wsparcie dla Caritas, organizacji pomocowych i lokalnych wspólnot na Ukrainie to realne ratowanie życia. Generator, koc termiczny czy talerz gorącej zupy nie są symbolami — są granicą między przeżyciem a śmiercią.

Ukraina broni dziś nie tylko własnej wolności. Broni fundamentów cywilizacji, w której prawo do życia cywilów, dzieci i osób najsłabszych nie podlega negocjacjom. Jeśli pozwolimy, by zimno stało się narzędziem wojny bez konsekwencji — jutro ofiarą może być każdy.

Redakcja