„Koniec roku nie jest końcem polskiej pomocy dla Ukrainy. Wszyscy mamy nadzieję, że 2023 będzie rokiem zwycięstwa i pokoju”

– napisał Morawiecki na Twitterze.

Dołączył też wcześniejszy wpis premiera Ukrainy Denysa Szmyhala o przekazaniu przez Polskę trzeciej partii terminali Starlink.

Szmyhal zapowiedział w piątek na Telegramie, że terminale „już dzisiaj trafią do »punktów niezłomności« (miejsc oferujących obywatelom możliwość ogrzania się, naładowania telefonu czy skorzystania z internetu – PAP), a także zostaną wykorzystane w celu wsparcia branż medycznej i energetycznej”.

Starlinki ofiarowane ostatnio władzom w Kijowie są pierwszą częścią „dużej partii, oczekiwanej (na Ukrainie) do końca stycznia” – dodał Szmyhal.

Na początku grudnia pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Janusz Cieszyński poinformował, że dotychczas Polska przekazała Ukrainie ponad 10 tys. terminali Starlink, pozwalających dostarczyć internet w miejsca, w których nie mógłby on funkcjonować w normalnych warunkach – nawet tam, gdzie jeszcze kilka dni temu stacjonowały rosyjskie wojska.

Terminale opracowane przez założoną przez Elona Muska firmę SpaceX pomagają ukraińskim żołnierzom obsługiwać drony, wymieniać informacje wywiadowcze i komunikować się ze sobą na obszarach, gdzie nie ma innych bezpiecznych sieci. Kompaktowe systemy, które łączą małą antenę z 35-centymetrowym terminalem, zapewniają również internet ukraińskim organizacjom pozarządowym oraz cywilom i wspierają infrastrukturę w całym kraju.

Źródło: Niezalezna.pl, PAP

Przypomnijmy, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Ołeksij Arestowycz w rozmowie z rosyjską dziennikarką niezależną i pisarką Juliją Łatyniną oświadczył, że gdyby nie pomoc Polski, Ukrainy by już nie było.

„Bez polskiej pomocy Ukrainy by już nie było. Pomoc wojskowa była zdecydowanie największa i dotarła do nas najszybciej. Polacy nie zasłaniali się swoim bezpieczeństwem, tylko oddali to, czym mogli się z nami podzielić”

– podkreślił Arestowycz i dodał, że „Polska walczy o Ukrainę bardziej, niż Ukraina walczyłaby sama o siebie”.