Rosja nie potrzebuje dziś czołgów, by osłabić Polskę. Wystarczy dobrze spreparowany fake news. Służby Kremla karmią internet kłamstwem, które rozbija naszą wspólnotę narodową, podsyca konflikty i niszczy zaufanie do instytucji. Jeśli nie zaczniemy działać już teraz – ostrzega Wojciech Piotr Król, przewodniczący Rady Mediów Narodowych – możemy się obudzić w rzeczywistości, w której nie da się już odróżnić prawdy od fałszu.
W wywiadzie dla Dziennika Zachodniego Król bije na alarm: rosyjska dezinformacja staje się bronią masowego rażenia, a Polska jest jej celem. Przykład? Rzekomy dokument o wstrzymaniu ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, który wyglądał jak prawdziwy. – „Konflikty i napięcia między Polską a Ukrainą służą Rosji” – mówi wprost. – „To osłabia jedność i wspólny front wobec Kremla”.
Dezinformacja jak wirus. Rosyjskie służby są zawsze gotowe
Król podkreśla, że Rosja nie działa przypadkiem – każde kłamstwo jest starannie zaplanowane. Gdy doszło do zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim, natychmiast rozpowszechniano nieprawdziwą informację o sprawcy z Ukrainy. – „To nie przypadek. Rosyjskie służby są w stałej gotowości” – ostrzega Król.
W jego ocenie społeczeństwo musi się przygotować na jeszcze większą falę kłamstw. Bo dezinformacja to nie tylko proste fake newsy – to dziś również deepfake’i, manipulacja kontekstem, trolling i szeptana propaganda, które rozbijają naszą zdolność do wspólnego myślenia.
PRZECZYTAJ:
Czyim głosem mówi Braun? Antyukraińska histeria służy interesom Kremla!
Zakładnicy algorytmów i baniek
Media społecznościowe, zamiast być źródłem rzetelnych informacji, stają się narzędziem do budowania iluzji. – „Algorytmy tworzą bańki informacyjne, które utwierdzają ludzi w ich poglądach, a każda bańka to kolejna linia podziału” – tłumaczy Król. – „W takiej atmosferze coraz trudniej się zrozumieć, a o konflikt bardzo łatwo”.
Co gorsza, debaty polityczne w Polsce coraz częściej odbywają się w rytmie narzuconym przez boty i farmy trolli. – „Są firmy, które zawodowo kontrolują narrację i tworzą sztuczne opinie” – mówi. – „To realne zagrożenie dla demokracji”.
Państwo bez narzędzi
W Polsce wciąż brakuje instytucji, która skutecznie monitorowałaby i zwalczała dezinformację. Król proponuje, by takie uprawnienia otrzymała KRRiTV, ale zwraca uwagę, że bez edukacji medialnej i zmian prawnych walka będzie przegrana.
– „Sama świadomość już nie wystarczy. Musimy mieć narzędzia – prawne i technologiczne. Inaczej przegramy wojnę o prawdę” – zaznacza.
Zanim będzie za późno
Król bez ogródek przyznaje: jeśli państwo nie podejmie natychmiastowych działań, za kilka lat polska demokracja może zostać zdemolowana. – „Dezinformacja to nowotwór. Jeśli go nie leczymy, rośnie. A wtedy nie będzie już z kim i o co walczyć”.
Czy jesteśmy na to gotowi? Czy odważymy się jako społeczeństwo i państwo postawić tamę tej cichej, podstępnej wojnie informacyjnej, która toczy się każdego dnia – w naszych telefonach, umysłach i emocjach?
Redakcja
Źródło: wywiad Wojciecha Piotra Króla dla „Dziennika Zachodniego”
ZOBACZ TAKŻE:
Propaganda KGB wraca w biało-czerwonym opakowaniu
Znajdź sobie pożytecznego idiotę. 7 przykazań rosyjskiej wojny informacyjnej
Dezinformacja: Jak teoria „Ukropolin” uderza w bezpieczeństwo państwa polskiego
