W Mościskach, tuż przy polskiej granicy, dokonano kolejnego aktu dziejowej sprawiedliwości. Do polskiej ziemi wrócili żołnierze Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1939 roku stanęli naprzeciw dwóm totalitaryzmom – hitlerowskiemu i sowieckiemu. Zginęli, broniąc Lwowa, miasta-symbolu polskiej kultury i polskiego ducha. Przez dekady ich groby niszczono, pamięć o nich wymazywano, nazwiska wyciszano. Dziś znów mają imiona. Mają twarze. Mają swoje miejsce – w polskiej historii i polskim sercu.
Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Potem – kondukt. Białe i czerwone kwiaty. Znicze. Sztandary. Cisza, w której słychać było więcej niż w niejednym przemówieniu. W 34 nowych mogiłach spoczęli ci, którzy nigdy nie powrócili z pola bitwy, bo ich śmierć przeniknęła sowieckie doły śmierci i komunistyczne milczenie.
To kolejne takie ceremonie w Mościskach. W 2015 roku pochowano tu 111 żołnierzy. Rok później – 27. Teraz – kolejnych 34. Kwatera wojenna zapełnia się powoli, ale z godnością. Każdy z nich to osobna historia męstwa, dramatu i niezłomnej wiary, że „Jeszcze Polska nie zginęła”.
„Walczyli o Lwów, walczyli o Polskę”
Minister kultury, Marta Cienkowska, w poruszającym przemówieniu powiedziała to, co powinna usłyszeć cała Polska:
„Stoję tu przede wszystkim jako Polka. Oddajemy hołd młodym ludziom, którzy stanęli naprzeciw potężnej machiny wojennej. Uzbrojeni w honor. Wiarę. Miłość do ojczyzny.”
Pod Zboiskami – wtedy jeszcze pod samym Lwowem – rozegrał się jeden z najbardziej dramatycznych epizodów kampanii wrześniowej. To była bitwa o czas, o nadzieję, o godność.
Walczyli o miasto-legendę. O polski Lwów, o jego katedry, jego szkoły, jego biblioteki, o jego polskie dzieci.
I choć wiedzieli, że nie zatrzymają niemieckich kolumn na długo, szli w ogień. Bo Polskę trzeba było bronić – nawet jeśli szanse były jak 1 do 100.
„Cześć i chwała bohaterom!” – prezydent Karol Nawrocki w liście do uczestników
Prezydent RP Karol Nawrocki napisał słowa, które – w tej chwili – brzmiały jak testament:
„Polska o nich pamięta i będzie pamiętać na wieki.”
„Te mogiły są świadectwem najwyższego poświęcenia w służbie Rzeczypospolitej.”
Przypomniał o bohaterstwie oddziałów generałów Sosnkowskiego i Sikorskiego, które zatrzymały niemiecki marsz na Lwów.
Przypomniał o rozbiciu pułku SS „Germania” pod Jaworowem.
Przypomniał o zdradzie 17 września, gdy Armia Czerwona uderzyła w plecy walczącej Polski.
I o losie polskich oficerów, który zakończył się w Katyniu, Miednoje i Charkowie.
Zwieńczenie wieloletniego sporu – i nowa droga
Przez lata relacje polsko-ukraińskie były obciążone sporem o prawo do poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar na Ukrainie.
Zakaz z 2017 roku blokował prace, ranił rodziny, zamrażał pamięć.
Dziś, po latach, nastąpił przełom.
W 2024 roku Ukraina oficjalnie zgodziła się na wznowienie poszukiwań.
To dzięki tej decyzji możliwe były ekshumacje w Puźnikach i Zboiskach.
Odnaleziono szczątki polskich cywilów pomordowanych przez OUN-UPA.
Odnaleziono polskich żołnierzy poległych w 1939 roku.
Przy szczątkach leżały guziki, pasy, maski przeciwgazowe, medaliki, różańce.
Leżały nieśmiertelniki, które znów przemówiły po 85 latach ciszy.
Polscy żołnierze – nigdy nie anonimowi
Pod Zboiskami walczyła 10. Brygada Kawalerii płk. Stanisława Maczka.
Walczono tam o Lwów, o Polskę, o przyszłość, która wtedy zawisła na włosku.
Dziś ci żołnierze mają swoje groby, swoje nazwiska i swój powrót.
Wreszcie.
Polska przyjęła ich tak, jak na to zasłużyli: z honorem, z miłością, z wdzięcznością.
Powrót bohaterów to obowiązek żywych
Mościska stały się miejscem, w którym historia odzyskała głos.
Miejscem, gdzie polskie i ukraińskie ręce wspólnie odkopały to, co sowiecki system próbował ukryć na zawsze.
Miejscem, gdzie prawda zwyciężyła nad zapomnieniem.
To nie tylko pogrzeb.
To lekcja.
O tym, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze.
O tym, że naród bez pamięci – przestaje istnieć.
Cześć i chwała bohaterom Polski!
Wieczna pamięć poległym za Ojczyznę.
Redakcja
Na podstawie informacji Polskiej Agencji Prasowej, fot. Ambasada RP w Kijowie
