W sercu ukraińskich Karpat, w Jaremczu, odbyło się jedno z najważniejszych dorocznych wydarzeń polsko-ukraińskiego dialogu. XVIII Spotkania Polsko-Ukraińskie, które trwały od 18 do 21 września, przyciągnęły ekspertów, naukowców, dyplomatów i przedstawicieli władz z obu krajów.
Tegoroczne obrady odbywały się pod hasłem: „Ukraina i Polska w warunkach kształtowania się nowego porządku światowego”.
To unikalne w Ukrainie forum, które nieprzerwanie od 18 lat stwarza przestrzeń do szczerej rozmowy o historii, teraźniejszości i przyszłości relacji polsko-ukraińskich. Inicjatorem spotkań był śp. Mirosław Rowicki, założyciel i wieloletni redaktor naczelny Kuriera Galicyjskiego.
Strategiczny dialog w czasach wojny
Podczas uroczystego otwarcia głos zabrali m.in. pełniący obowiązki rektora Uniwersytetu Karpackiego Ihor Cependa, dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego Jan Malicki, wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Oleksandr Miszczenko, a także pełnomocnik rządu RP ds. odbudowy Ukrainy i przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal.
Jan Malicki zwrócił uwagę na wyjątkową ciągłość tych spotkań:
– To coś niezwykłego, że w niestabilnym świecie, przy wszystkich politycznych zawirowaniach, polsko-ukraińskie relacje znajdują tu tak trwałe miejsce. Przez 18 lat te rozmowy odbywają się regularnie, niezależnie od burz i kryzysów — mówił.
Podkreślono, że dziś — gdy trwa pełnoskalowa wojna i cały region stoi w obliczu globalnych przetasowań — dialog elit obu krajów nabiera jeszcze większego znaczenia.
Elity wobec rosyjskiej propagandy
Szczególnie mocnym akcentem było wystąpienie wiceministra Oleksandra Miszczenki, który mówił o roli elit w czasach wojny i kryzysów. Wskazał, że rosyjska propaganda nie tylko szerzy dezinformację, lecz także wykorzystuje słabości społeczeństw Zachodu, grając na emocjach, strachu i zmęczeniu wojną.
– Elity muszą prowadzić społeczeństwo, a nie podążać za jego nastrojami – podkreślał Miszczenko. – Dziś Kreml stara się poróżnić narody, w tym Polaków i Ukraińców, wykorzystując bolesne momenty naszej wspólnej historii. To nie jest tylko wojna o terytoria — to wojna o prawdę, świadomość i przyszłość naszych narodów.
Wiceminister odwołał się także do historycznych analogii, przypominając, jak przed II wojną światową lekceważono agresywne działania Hitlera.
– Na tej samej naiwności próbuje dziś grać Putin, przekonując, że zatrzyma się na Ukrainie. Historia pokazuje, że takie złudzenia zawsze kończą się tragedią – zaznaczył.
Trudna pamięć i gesty pojednania
Jednym z tematów forum była również pamięć historyczna. Zarówno Miszczenko, jak i Kowal podkreślali znaczenie wspólnych działań w kwestii ekshumacji i godnego upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń XX wieku.
Paweł Kowal mówił o przełomowym momencie, gdy udało się rozpocząć proces wspólnych pochówków na Ukrainie i w Polsce:
– Jeszcze rok temu wielu uważało, że to niemożliwe. A dziś ten proces stał się faktem. To symboliczny, ale niezwykle ważny krok ku pojednaniu – podkreślił.
Wspomniał także swoje osobiste emocje, gdy na Zboiskach zobaczył szczątki obrońców Lwowa po 80 latach od ich śmierci:
– To było głęboko poruszające. To nie tylko historia — to pamięć o naszych wspólnych korzeniach.
Wspólna odbudowa Ukrainy
Jednym z kluczowych tematów była odbudowa Ukrainy. Paweł Kowal przedstawił polski plan oparty na trzech filarach:
-
Łączność (connectivity) — rozwój infrastruktury i połączeń,
-
Eksport,
-
Inwestycje.
Zaznaczył, że polska gospodarka jest już mocno powiązana z ukraińską: na Ukrainie działa ok. 3 600 polskich firm, polski eksport do Ukrainy wynosi 13 mld euro, a w Polsce legalnie pracuje 800 tys. Ukraińców.
– To pokazuje, że nasze więzi to nie są tylko wielkie słowa, lecz konkretna codzienność – mówił Kowal.
Przedstawił też instrumenty wsparcia, m.in. granty w ramach Ukraine Facility w Banku Gospodarstwa Krajowego oraz fundusz w Banku Ochrony Środowiska wspierający firmy zaangażowane w odbudowę.
Dialog w obliczu globalnych przemian
Podczas spotkań odbyły się także:
-
panel o geopolitycznej rywalizacji mocarstw,
-
prezentacja projektu „Lubelska Czwórka”,
-
debata o powojennej odbudowie,
-
oraz przedstawienie nowych publikacji, m.in. książki Bohdana Hudia „Od Unii Lubelskiej do rzezi wołyńskich” i ukraińskiego wydania dziennika Donalda Tuska „Szczerze”.
Szczególną uwagę poświęcono wyzwaniom, jakie niesie przyszłe członkostwo Ukrainy w UE i jego wpływ na relacje z Polską.
Jaremcze — forum nie tylko rozmów
Prof. Ihor Cependa, współorganizator i gospodarz wydarzenia, podsumował, że celem spotkań jest nie tylko dyskusja, ale szukanie konkretnych rozwiązań:
– Ukraina stoi dziś przed podwójnym wyzwaniem: wojną i reformami. Jako jedyne państwo na świecie próbujemy przeprowadzać głębokie zmiany w warunkach wojny. Dialog z Polską i innymi partnerami jest kluczowy, aby te wyzwania stały się szansą, a nie zagrożeniem – powiedział.
Dr Adam Eberhardt z Uniwersytetu Warszawskiego dodał, że przez 18 lat Jaremcze stało się ważnym fundamentem dialogu obywatelskiego, pozwalającym na otwartą rozmowę o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Wspólna droga ku przyszłości
Tegoroczne Spotkania w Jaremczu pokazały, że mimo wojny, politycznych napięć i bolesnych kart historii Polska i Ukraina potrafią budować wspólny język i konkretne plany współpracy.
To nie tylko forum dyskusyjne, lecz także miejsce, gdzie rodzą się inicjatywy o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa i przyszłości obu narodów.
Dialog elit, pamięć historyczna i odbudowa państwa — to trzy filary, na których Polska i Ukraina mogą wspólnie budować nowy porządek w regionie.
Redakcja
Opracowanie na podstawie materiałów medialnych
Fot. Studium Europy Wschodniej UW / Facebook
