„Wrocław znów staje po stronie wartości i godności człowieka” — napisał na Facebooku polski aktywista Piotr Kaszuwara, komentując podpisanie pierwszej w Europie tzw. Deklaracji Sprawiedliwości. Dokument ten uznaje celowe zniszczenie Mariupola przez wojska rosyjskie w 2022 roku za tragedię o znaczeniu międzynarodowym i domaga się pociągnięcia rosyjskich zbrodniarzy wojennych do odpowiedzialności.
Wrocław, miasto-symbol odrodzenia i solidarności, po raz kolejny pokazuje, że Europa nie może milczeć wobec rosyjskich zbrodni. Podpisana w stolicy Dolnego Śląska Deklaracja Sprawiedliwości to inicjatywa bez precedensu. Jej celem jest nie tylko udokumentowanie zbrodni wojennych w Mariupolu i jednoznaczne uznanie działań Kremla za noszące znamiona ludobójstwa, ale także stworzenie międzynarodowego mechanizmu kompensacyjnego dla ofiar rosyjskiej agresji oraz zapewnienie wsparcia i integracji przesiedleńcom z Mariupola.
Jak podkreślił mer Mariupola Wadym Bojczenko, sprawiedliwość to nie kwestia polityki, lecz fundament stabilności całego kontynentu:
„Doświadczenie Polski, która — niestety — również przeszła przez podobne tragedie, jest dla nas bezcenne. Przywrócenie sprawiedliwości to nie tylko misja Ukrainy. To wspólna odpowiedzialność całego europejskiego społeczeństwa. Bo kiedy mówimy o sprawiedliwości, mówimy też o pamięci, tożsamości i prawdzie. Uznanie tragedii Mariupola to nie przywilej — to konieczny fundament stabilności w Europie.”
Pod Deklaracją Sprawiedliwości swoje podpisy złożyli: Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, mer Mariupola Wadym Bojczenko, przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Mirosław Skirka oraz zastępca dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich Marek Mutor.
Wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur podkreślił, że Wrocław od początku rosyjskiej inwazji wspiera walkę o prawdę i odpowiedzialność:
„Nie zgadzamy się na tę niesprawiedliwość. Całym sercem i wszystkimi siłami wspieramy dążenie do ukarania winnych — zwłaszcza tych, którzy haniebnie mordowali mieszkańców Mariupola i zniszczyli miasto tak bliskie w duchu Wrocławiowi.”
Podczas uroczystości otwarto również poruszającą wystawę „Mariupol Justice”, opartą na wydarzeniach z pierwszych 86 dni rosyjskiej inwazji. Ekspozycja ukazuje dramat oblężenia, zniszczenie miasta i tragedię jego mieszkańców, którzy — jak przypomniał Marek Mutor — niosą w sobie siłę przetrwania.
„Zbigniew Herbert pisał: ‘Jeśli miasto upadnie, ale przeżyje choćby jeden jego mieszkaniec — będzie niósł to miasto drogą wygnania. I on będzie miastem.’ Te słowa doskonale oddają ducha Mariupola — miasta, które żyje w sercach swoich ludzi. I wierzymy, że ta historia doczeka się sprawiedliwego zakończenia.”
Wystawę „Mariupol Justice” można oglądać w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu do 26 października 2025 roku.
Jak zauważył Piotr Kaszuwara, Wrocław wysłał dziś światu jasny sygnał: „Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, tak jak nie ma wolności bez prawdy”.
Jagiellonia.org
